Spacerojoga – to coś więcej niż spacer
Pojęcie spacerojogi przyszło do mnie nieoczekiwanie, podczas wyjazdu jogowego na Korfu. Ta grecka wyspa, zanurzona w słońcu i zapachach ziół, okazała się nie tylko miejscem odpoczynku i praktyki, ale także źródłem cichej inspiracji. Wśród oliwnych gajów, w cieniu cyprysów i przy śpiewie cykad, codzienne praktyki jogi nabrały nowego wymiaru. Ruch przenikał się z oddechem, spacer stawał się medytacją, a ciało poruszało się lekko, jakby prowadzone przez samą naturę. To właśnie tam pomyślałam, że spacerojoga to fantastyczna praktyka prostoty, obecności i czułości wobec świata. Chcę Wam opowiedzieć więcej o tym koncepcie.



Czym jest spacerojoga?
Spacerojoga to coś więcej niż spacer. To świadome stawianie kroków, oddech, który prowadzi, i obecność, która uzdrawia. W jej rytmie nie chodzi o cel, ale o drogę. Każdy krok może być jak asana – ugruntowany, miękki, pełen intencji. Spacerojoga nie wymaga maty ani specjalnego stroju. Wymaga tylko gotowości, by naprawdę być: tu i teraz, w kontakcie ze sobą i z otoczeniem. To praktyka dla tych, którzy czują, że potrzebują zwolnić, złapać głębszy oddech i znów poczuć swoje ciało – nie jako narzędzie, ale jako dom.
Dlaczego warto spróbować spacerojogi?
W świecie, który nieustannie popycha nas do działania, spacerojoga przypomina, że możemy po prostu iść – bez pośpiechu, bez celu, bez presji. To chwila dla siebie, która nie wymaga żadnych umiejętności ani wcześniejszego doświadczenia z jogą. Ciało porusza się naturalnie, zgodnie z własnym rytmem. Umysł zaczyna się wyciszać, a oddech staje się przewodnikiem. Dla wielu osób to właśnie w ruchu – nie na macie – najłatwiej przychodzi medytacja. Spacerojoga otwiera przestrzeń, w której uważność staje się dostępna i… zaskakująco prosta.
Spacerojoga a osiem członów Ashtanga Jogi
Choć może się wydawać delikatna i subtelna, spacerojoga niesie w sobie głębię klasycznej ścieżki jogi. Łączy wszystkie osiem członów Ashtanga Jogi – od etycznych zasad po duchowe spełnienie.
Idąc w ciszy przez las, łąki czy miejskie parki, uczymy się szacunku do natury (yama), pielęgnujemy prostotę i wdzięczność (niyama), a ciało porusza się w harmonii (asana). Oddech prowadzi nas jak mantrę (pranayama), zmysły zaczynają się wycofywać z chaosu codzienności (pratyahara), krok za krokiem skupiamy się na tym, co tu i teraz (dharana), aż w końcu wchodzimy w stan przepływu – medytacji w ruchu (dhyana). A może nawet dotykamy momentów pełnej obecności (samadhi), gdzie niczego nie trzeba dodawać ani zmieniać.
Jak może wyglądać sesja spacerojogi?
Sesja spacerojogi nie ma sztywnego scenariusza – to raczej zaproszenie do bycia w ruchu z uważnością. Zaczynamy od zatrzymania: chwili ciszy, kilku głębszych oddechów, delikatnego rozluźnienia ciała. Potem ruszamy w drogę – powoli, miękko, bez celu. Czasem w milczeniu, czasem z intencją. Zatrzymujemy się, gdy coś przyciągnie uwagę – promień słońca na liściu, zapach rozgrzanej ziemi, śpiew ptaka. Krok staje się rytuałem, a oddech – przewodnikiem. Nie potrzebujemy niczego poza wygodnym strojem i otwartością. Praktyka może trwać dwadzieścia minut albo dwie godziny. To Ty decydujesz, kiedy zaczynasz i kiedy kończysz.




Dla kogo jest spacerojoga?
Dla każdego, kto tęskni za spokojem, ruchem i głębszym oddechem. Spacerojoga nie wymaga kondycji, elastyczności ani wcześniejszego doświadczenia z jogą. Jest łagodna i dostępna – dla kobiet w ciąży, dla osób starszych, dla tych, którzy czują się przeciążeni lub odłączeni od ciała. To praktyka szczególnie cenna w momentach życiowych zmian, przemęczenia, czy po prostu wtedy, gdy brakuje przestrzeni na zwykłe „bycie”. Można ją praktykować samodzielnie lub w grupie – w lesie, w parku, a nawet w miejskiej dżungli (choć to z pewnością będzie trudniejsze ze względu na liczbę bodźców).
Spacerojoga – pierwsze kroki
Aby zacząć, nie potrzebujesz niczego poza wygodnymi butami i intencją. Wybierz miejsce, które czujesz – może to być park, las, łąka, ścieżka wzdłuż rzeki. Zacznij od kilku spokojnych oddechów, poczuj stopy na ziemi. Nie śpiesz się. Idź tak, jakby każdy krok miał znaczenie. Zauważ, co widzisz, co słyszysz, co czujesz. Jeśli chcesz, postaw pytanie lub intencję na początek drogi – może „czego teraz potrzebuję?”, „co dziś chcę puścić?”, „jak mogę być bardziej obecna?”. To nie jest spacer „z punktu A do B”, ale spotkanie z życiem – takim, jakie jest w tej chwili.
Jeśli chcesz spróbować spacerojogi w grupie, w przestrzeni wspólnego bycia – zapraszam Cię na wyjazdy jogowe, które prowadzę. Kolejne edycje już jesienią!
